Masaż aromaterapeutyczny

Aromaterapia, a więc tłumacząc dosłownie, „leczenie zapachami” jest metodą stosowaną od wieków, a nawet tysiącleci. Już starożytni za pomocą rozmaitych wonności, olejków czy ziół próbowali uśmierzać dolegliwości – zarówno w sferze cielesnej jak i duchowej.

Współcześnie dziedzina ta rozwija się jako połączenie zielarstwa i naturalnej medycyny, i jest popularna zwłaszcza w krajach wysoko rozwiniętych. Poprzez wprowadzenie do organizmu pacjenta substancji zapachowych – czy to przez inhalacje czy przez skórę (masaże, kompresy), można oddziaływać na jego ciało i umysł. Człowiek jest traktowany w aromaterapii jako całość. Takie holistyczne podejście sprawia, iż zwraca się uwagę zarówno na stronę duchową terapii, jak i fizjologiczną.

Masaż aromaterapeutyczny łączy wielowiekową tradycję leczenia dotykiem z terapią zapachami. Za pomocą odpowiednich preparatów – maści, kremów czy olejków można osiągnąć różnorodne rezultaty.
Olejki eteryczne nie tylko wnikają przez skórę, ale także ich wdychane opary mają dobroczynne działanie. Krążenie krwi zostaje pobudzone, usunięciu ulega napięcie mięśni. Wzrasta poziom endorfin, a przyjemny zapach ułatwia relaks. Odpowiednio dobrana technika masażu i olejki poprzez rozgrzewanie ciała, jego rozluźnianie mogą również być skuteczne w leczeniu chorób zwyrodnieniowych stawów, przykurczy.

Każda z mieszanin zapachowych ma swoje przeznaczenie. Masaż pomoże także w przypadku bólu narządów wewnętrznych – zwłaszcza w bólach gastrycznych. Często występują przeciwwskazania przy stosowaniu leków (szczególnie u dzieci). Jeżeli chodzi o masaż olejkami – nie ma takiego niebezpieczeństwa. Oprócz tego zabiegi mogą mieć zbawienny wpływ na urodę – zwalczać cellulitiss, pobudzać układ limfatyczny, detoksykację organizmu, wygładzać skórę… Aromaterapeutyczna sesja pomoże również w wypadku łuszczycy – choć jeżeli cierpimy na poważniejsze schorzenie, zawsze warto najpierw skonsultować się z lekarzem specjalistą.

Podsumowując – choć masaż zdaje się być swego rodzaju panaceum na wszelkie dolegliwości, zawsze lepiej jest go traktować jak uzupełnienie terapii, nie zaś jej jedyną część.